Zamki i warownie w Polsce średniowiecznej

Przed najazdem nieprzyjaciela najskuteczniejszą obronę stanowiły zamki i warownie , w których można było się bronić przez wiele tygodni, czekając na odsiecz . Zamki w średniowieczu zwykle budowano z kamienia, rzadziej z cegły. Za panowania Kazimierza Wielkiego zbudowano i sfortyfikowano ponad 20 miast – budując w nich mury obronne i ponad 50 zamków. Wielu szlachciców i możnowładców polskich budowało swoje własne fortece i zamki i wyposażało ludność w niej mieszkającą w broń do obrony. Budowano fosy, groble, bramy obronne. Obroną przed Krzyżakami miały być zamki w Bydgoszczy, Nakle, Raciążu, Kamieniu i Kruszwicy. Każdy zamek posiadał zgromadzoną w zbrojowni broń w tym palną – kule armatnie. Armaty były główną bronią do obrony przed wrogiem. Dla obrony murów przed wrogiem stosowano broń którą była gorąca woda wylewana wprost na wdrapujących się na mury wrogów , kamienie, kartacze. Bardzo popularną bronią byli łucznicy , którzy walczyli wypuszczając liczne chmary strzał na wroga, byli oni bardzo skuteczną bronią do obrony murów przed machinami tureckimi atakującymi grody, zamki i warownie. Powoli wprowadzano bardzo prymitywną broń palną – w tym armaty : hakownice i rusznice, tarasnice i śrubnice, z czasem zastąpiono nową bronią – długolufową – działami typu kolubryny. Broń palna była najskuteczniejszą spośród broni do obrony zamków . Skutecznie rozpraszała ataki piechoty i jazdy rycerskiej. Dlatego w zamkach powstawały specjalne prochownie i magazyny kul armatnich – gromadzono broń palna na wypadek nagłego ataku wroga.
W owych czasach zamki w obrębie królestwa polskiego były bardzo dobrze przygotowane na wypadek napaści głównie ze strony tatarów i tureckich hord, które nękały nasze południowe i południowo- wschodnie rubieża kraju, czego trzeba było pilnować gdyż militaria w tamtych czasach nie były tak zautomatyzowane jak teraz.
